Na pewnej starej płycie Stanisław Sojka śpiewa (nagranie koncertowe) :
"zaśpiewałem to tysiąc razy i znowu się pomyliłem!"
Ja nie Sojka i nie śpiewam, ale sobie dzisiaj sparafrazuję:
wysupłałam je tysiąc razy i znowu się pomyliłam!
Pruć się nie da, więc tym razem dzielnie supłałam dalej i mam nowy wzorek kolczyków.
A jakie kolczyki zamierzałam wysupłać? No, jakie?
A jakie kolczyki zamierzałam wysupłać? No, jakie?
Matylda
kolczyki frywolitkowe
kolczyki frywolitkowe
Jutro, albo pojutrze, pokażę kolejną wersję moich "pomylonek". :)

11 komentarze:
Karmenki? ;o)
Jakie śliczności!!!
Przepiękne prace zostaję Twoim "podglądaczem" ;)
Poranna! Bingo! :)
AGA, agagbu, dzięki! :)
Są piękne...czy jest możliwość uzyskania informacji jak nazywa się ten kolorowy kordonek?
Kordonek farbowany przeze mnie. :)
Natrafiłam na ten blog całkiem przypadkiem, ale jestem pod wielkim wrażeniem. Na pewno będę tu zaglądać częściej:)
Bardzo dziewczęce :)
O, jak się cieszę, że oderwałaś się od pieca i coś wysupłałaś. Piękną robisz ceramikę ale już nie mogłam się doczekać na Twoje cudne frywolitki
Dziękuję Miłym Paniom! :)))
Kasiu, chwilami mam ochotę się rozerwać, ale się nie daje. Szycie też mam rozgrzebane i leży od dwoch miesięcy.
Pomyłkowo wyszło ślicznie, więc myl się częściej ;-)
Prześlij komentarz